niedziela, 15 maja 2016

LXII - Wypełniacz ust DermoFuture - recenzja


              Moja pierwsza recenzja. Na usta nałożyłam właśnie preparat, żeby się lepiej wczuć. To jazda.


       Kupiłam to z czystej ciekawości. Przyznaję. Popatrzcie sami na opakowanie. Przerażające, prawda? Byłam ciekawa "co to, jak to, jak to działa, jak skutkuje". A więc: 



Opakowanie: Od razu rzuca nam się w oczy ta strzykawka. Wiadomo. Myślimy - co za bajer. Lecz gdy się dokładniej przyjrzymy, widać, że jej "szpic" jest przekreślony. Przecież oczywiste, że nie sprzedawaliby takich gadżetów tak po prostu. Obok jest reklama, która dodatkowo sprawia, że produkt jeszcze bardziej zaczyna nas intrygować, czyli PRZED i PO. I to PO 5min! Widoczne napisy typu "Klinicznie potwierdzony wypełniacz ust!" i "Nieinwazyjna metoda powiększania ust" ogółem już sprawiają, że osoby ciekawskie jak ja - łapią produkt i biegną do kasy. 
Kolorystyka omawianego opakowania jest różowa - rodzaj błyszczyku.
Dostępny jest też kolor niebieski - preparat jak pomadka, od razu się wchłania. (Czytałam recenzje i ponoć jest gorszy.)



          Gdy wyciągniemy produkt z kartonowego pudełeczka - znajdziemy, niegroźnie wyglądającą już, 12ml tubkę. Wyglądem przypomina zwyczajny, najzwyczajniejszy błyszczyk. 


Konsystencja: Lepka. Płynna. Jak błyszczyk. Długo utrzymuje się na ustach. Przez co świetnie nawilża. Ale też ta "lepkość" dla osób, które nie tolerują błyszczyków może być uciążliwa, ponieważ ciężko się jej pozbyć.

Zapach: Hmm, niby bezzapachowe, ale ja odczuwam lekką "śmietankę"(?). W każdym razie - przyjemny. 

Aplikacja: Smaruje się nim normalnie usta. Po prostu. Choć jest to nieco utrudnione. Miałam problem z aplikacją, bo wylewało mi się znacznie więcej produktu niż potrzebowałam. 


Cena: Około 20zł. Ja kupiłam po promocji za 11zł. Ale myślę po przetestowaniu, że obecnie spokojnie dałabym nawet dwa razy tyle. I chyba dam.

Wydajność: Obiecują nam efekt końcowy po 28dniach. Używam produkt 25dni i zostało mi trochę. A stosowałam go często i w dużych ilościach. Więc ogółem myślę, że jedno opakowanie spokojnie wystarcza na około jedną "kurację". 


Działanie: I to aspekt, na którym najbardziej nam zależy. I uwaga. Według mnie, to naprawdę działa!
I nie tylko według mnie, ponieważ parę osób z mojego otoczenia również zauważyło różnicę. Wiadomo, nie jakąś diametralnie wielką. Ale jakaś tam jest. Jeżeli ktoś spodziewa się efektu, jak po operacji powiększającej - bez operacji powiększającej - to niestety niemożliwe z żadnym tego typu zamiennikiem i musi zdać sobie z tego sprawę. Ale to genialny sposób na delikatne podkreślenie swoich ust, delikatną ich zmianę. Nie spodziewałam się tego, szczerze mówiąc. Obstawiałam, że to kolejny kit. A jednak, jak dla mnie, hit. 
Ale trzeba być sumiennym i nakładać Wypełniacz systematycznie. Minimalny efekt zauważałam po paru minutach od nałożenia. Szczypało, mrowiło... jak w tych "błyszczykach XXL z dodatkami mięty lub chilli". 
Ten "końcowy" natomiast - czyli u mnie po 25dniach: usta stały się już bez smarowania "większe" (można rzec, że "spuchnięte", ale wygląda to bardzo estetycznie). Usta stały się bardziej czerwone, nabrały kolorytu.
Jednak zauważyłam, że po dniu przerwy usta powoli wracają do poprzedniego stanu. Dlatego efekt raczej nie jest tak zupełnie stały. Różnicę widzę i czuję. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć PRZED i PO.


Myślę, że ten intrygujący produkt warto na sobie wypróbować. 
Zwłaszcza, że ostatnio nastąpił szał na duże usta, na powiększanie swoich ust (te wszystkie plastikowe "wciągacze", które zupełnie mnie nie przekonują). Więc i ja chciałam spróbować jakąś metodę. I chyba znalazłam tę, która miała być jedynie testem, a stała się jednym z ulubieńców! :) 


A ktoś z Was używał Wypełniacz ust DermoFuture?
Jak odczucia? Jak wrażenia? :>


10 komentarzy :

  1. Wow, ja testowałam tylko błyszczyk powiększający usta z Oriflame i wydaje mi się, że były lekko bardziej czerwone, ale nieprzyjemne mrowienie spowodowało, że sobie odpuściłam. Więc pewnie też nie miałabym ochoty tego stosować mimo, że efekt fajny.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    https://poradypartnerskie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś kupiłam ten produkt i był całkiem spoko :) zapraszam też do mnie: magdazarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. zrób jeszcze zdjecie ust przed i po !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kupiłam na promocji na zapas - świetny produkt. Nawet nie o samo powiększenie chodzi, tylko jest to super trwały błyszczyk, który świetnie współpracuje z pomadkami czy konturówką i daje efekt pełnych ust. Dla mnie hit.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na Twoją recenzję, bo jak wiesz u mnie produkt z tej serii się nie sprawdził. :) Cieszę się, że u Ciebie się sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jezu, a ja myślałam, że to będzie strzykawka :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego produktu, ale chętnie poznam! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że udało trafić Ci się na promocje, warto zaoszczędzić chociaż trochę, jednak skoro Ci się spodobał ten wypełniacz, to myślę, że jest wart swojej ceny. Ja osobiście nie stosowałam nigdy takich wypełniaczy, tego również nie, ale jeśli będę wybierać się na zakupy i o nim nie zapomnę, to mam nadzieję, że go również wypróbuję. Miłego wieczoru!

    http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę! Teraz mnie tak tym zaciekawiłaś, że muszę to mieć! :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że to kolejny bubel, nie mało ich jest w sprzedaży. A widzę, że muszę koniecznie kupic i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Justlyjass

Distributed By Blogger Templates | Designed By Darmowe dodatki na blogi